Każdy z nas kiedy wybierał szkołę miał wybór. Nikt go nie zmuszał do wyboru szkoły, do wyboru toru edukacji. Każdy z nas doskonale wiedział na co ma się zdecydować, a jeśli podjął zły wybór to mógł mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie,. To on taką decyzję podjął i czy słuchał czyichś rad, czy słuchał swoich rad to wówczas jest tak czy inaczej jego wina. Oczywiście jeśli go ktoś zmusił do wybrania określonego kierunku, to wówczas nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności. Niewiele osób wie, ale bardzo często dochodzi do takich sytuacji, gdzie osoba nie może samodzielnie podjąć decyzji o wyborze szkoły. Wiadomo doskonale, że w takich sytuacjach przeważnie chodzi o nadopiekuńczych rodziców, którzy marzą o karierze lekarza czy prawnika dla swojego jedynego dziecka. Bardzo często także wspierają uczelnie różnymi datkami, by w przychylniejszy sposób spojrzeli na ich dziecko. Czy tak powinno być? Moim zdaniem nie, aczkolwiek każdy z nas powinien samodzielnie sobie odpowiedzieć na to pytanie.